Górnik solidnie przygotowany do walki o utrzymanie

Sporo działo się w Zabrzu w przerwie zimowej. Kibice zbierali pieniądze na nowy kontrakt dla najlepszego strzelca Igora Angulo. Na stanowisku prezesa doszło do zmiany, a na koszulki w rundzie wiosennej zawita nowy sponsor – spółka Węglokoks.

Najgłośniej mówiło się jednak o zawodniku, który ostatecznie do Zabrza nie trafił. Mistrz świata z 2014 roku, były gwiazdor Bayernu Monachium i Arsenalu Londyn – Łukasz Podolski. „Poldi” wybrał turecki Antalyaspor. 34-letni napastnik zapewnia jednak, że swą obietnicę spełni i w przyszłości założy trykot Górnika.

Słowackie wsparcie

Zabrzanom udało się z kolei sprowadzić inne – głośne jak na ekstraklasę – nazwisko. Roman Prochazka, bo o nim mowa, ostatnie półtora roku spędził w Viktorii Pilzno, gdzie był kluczowym zawodnikiem. W 46 meczach w barwach czterokrotnego mistrza Czech zdobył 12 bramek i zaliczył cztery asysty. W podstawowym składzie zaczynał m.in. mecze w Lidze Mistrzów przeciwko Realowi Madryt i AS Romie. W tych najważniejszych europejskich rozgrywkach udało mu się nawet zdobyć gola (z CSKA Moskwa).

fot. isport.blesk.cz

Przenosiny zawodnika z czołowego czeskiego klubu do Górnika to jeden z najciekawszych, zimowych ruchów w całej ekstraklasie. Prochazka w Zabrzu podpisał kontrakt do czerwca 2021 roku. Drugim ważnym transferem trenera Marcina Brosza było wypożyczenie do końca sezonu z Crveny Zvezdy Belgrad Erika Jirki. 22-letni prawoskrzydłowy ostatnie pół roku spędził w FK Radnicki Nisz. Co ciekawe Jirka, tak samo jak Prochazka, to wychowankowie Spartaku Trnava.

Wzmocnić środek pola

Obaj Słowacy powinni być znaczącym wzmocnieniem Górnika. Prochazka przez portal Transfermarkt.de wyceniany jest na prawie 1,8 miliona euro. 30-latek ma wzmocnić środek pola zabrzańskiej jedenastki, bo to w tym sektorze boiska jesienią – po odejściu do Legii Waleriana Gwilii – trener Brosz miała najwięcej problemów. Choć niewykluczone, że 46-letni szkoleniowiec z Koroną jeszcze nie będzie mógł skorzystać ze swojego nowego piłkarza. Występ Słowaka w Kielcach stoi pod znakiem zapytania.

Marcin Brosz najczęściej decyduje się na ustawienie 1-4-4-2 lub 1-4-3-2-1. Trzon defensywy tworzą bramkarz Martin Chudy oraz stoper Paweł Bochniewicz i lewy obrońca Erik Janza. W drugiej linii ważnymi ogniwami są dwaj skrzydłowi Jesus Jimenez oraz Kamil Zapolnik. Atak to oczywiście niezawodny Igor Angulo, któremu często towarzyszy Łukasz Wolsztyński.

fot. Górnik Zabrze

Przegrali z uczestnikiem Ligi Mistrzów 

Górnika zimą korzystnie prezentował się w meczach sparingowych. Gry kontrolne zabrzańskiej drużyny na pewno wypadły lepiej niż Korony. Podopieczni Brosza wygrali cztery spotkania, jedno zremisowali i dwa przegrali. O ile kielczanie w próbie generalnej nie sprostali pierwszoligowemu Radomiakowi (3:5), tak Górnik uległ 0:3 uczestnikowi Ligi Mistrzów – FC Salzburg.

Snajper odchodzi

Dla zabrzańskich kibiców najważniejszą informacją ostatnich tygodni miało być jednak zatrzymanie Igora Angulo. Bo sami sympatycy 14-krotnego mistrza Polski próbowali mocno się do tego przyczynić. Stowarzyszenie Socios Górnik chciało przekazać 100 tys. zł na nowy kontrakt dla Hiszpana. Umowa Angulo z zabrzańskim klubem wygasa po tym sezonie, a fani liczyli, że taka pomoc sprawi, że 36-latek pozostanie w Górniku. Pod koniec stycznia zawodnik ogłosił jednak, że po sezonie odchodzi.

fot. Górnik Zabrze

Hiszpan w 20 meczach obecnych rozgrywek zdobył dziewięć goli. Łącznie w ekstraklasie dla śląskiej drużyny strzelił już 55 bramek (17 dołożył w pierwszej lidze). Przed transferem to Zabrza klubowym kolegą Igora Angulo był… pomocnik Korony Ognjen Gnjatić. Obaj w sezonie 2015/16 występowali w greckiej drużynie AO Platanias. Gnjatić swoją jedyną asystę w tamtych rozgrywkach zaliczył właśnie przy bramce Hiszpana.

Korona traci dwa punkty

Po 20. kolejkach zabrzanie z dorobkiem 23 punktów zajmują dwunaste miejsce w tabeli z pięcioma wygranymi, ośmioma remisami i siedmioma porażkami na koncie. W ostatnim jesiennym spotkaniu ekipa z Górnego Śląska wygrała u siebie z Jagiellonią Białystok 3:0. W takim samym rozmiarze Górnik pokonał w pierwszym meczu Koronę. Kielczanie do sobotniego rywala tracą dwa „oczka”. Początek meczu na Suzuki Arenie o godz. 15.

Tomasz Milanowski, Kamil Dulęba

Share:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *