Łukasz Sierpina: Wracam do Korony jako lepszy piłkarz

Korona postawiła w tym okienku na polskich zawodników z dużym doświadczeniem na poziomie Ekstraklasy. Łukasz Sierpina, Michał Koj, Piotr Malarczyk, Adam Frączczak czy Adrian Danek mają pomóc Koronie w powrocie do elity. Dla Sierpiny jest to powrót do Korony po pięciu latach. Z 33-letnim skrzydłowym porozmawialiśmy podczas zgrupowania w hotelu Binkowski.

 

Marcin Łataś, CowKoronie.pl: Dlaczego wybrałeś Koronę, co Cię do tego skłoniło?

 Jeszcze w trakcie sezonu odezwał się do mnie dyrektor sportowy Paweł Golański i wyraził zainteresowanie moją osobą. Chciał mnie również trener Dominik Nowak. Skłoniło mnie również to, że nasze rozmowy zaczęły się bardzo wcześnie. Został mi przedstawiony konkretny plan, jakim jest awans do Ekstraklasy. Przekonała mnie ta wizja.

Jak wspominasz lata gry w Podbeskidziu?

 – Piękny okres. Spędziłem tam 5 lat, byłem kapitanem drużyny. Wywalczyliśmy awans do Ekstraklasy, choć zajęło nam to trochę dłużej niż planowaliśmy. Szereg czynników sprawił jednak, że po sezonie spadliśmy z ligi.

Czy przychodzisz do Korony jako lepszy piłkarz?  Co poprawiłeś/udoskonaliłeś w swojej grze w ostatnich pięciu latach od kiedy odszedłeś z Korony?

 – Wracam do Korony Kielce jako lepszy piłkarz. Wtedy byłem młody, niedoświadczony. Obecnie mam na koncie dużo więcej rozegranych meczów, dysponuję lepszą jakością i poprawiłem liczby. Wiem jakie są oczekiwania zarządu i kibiców względem mojej osoby. Będziemy walczyć.

Jak ocenisz transfery Korony w letnim okienku, po tym pierwszym tygodniu przygotowań?

 – Bardzo dobrze, to są transfery ekstraklasowe. Od razu było widać, że w drużynie jest sporo młodych zawodników, a Paweł Golański postawił na doświadczonych piłkarzy z dużą jakością. My musimy zadbać o dobrą atmosferę w szatni, bo tworzy się bardzo fajna ekipa.

 Czym ma charakteryzować się gra waszej drużyny w najbliższym sezonie?

 – Trener powtarza, że mamy być zespołem, który utrzymuje się przy piłce i gra wysokim pressingiem. Trenujemy i doskonalimy wszystkie elementy gry. Chcemy to pokazać na boisku.

Fot. Podbeskidzie,pl

 Byłeś kapitanem i jednym z liderów Podbeskidzia. Czy widzisz się w podobnej roli w Kielcach?

– Ja uważam, że w tej drużynie będzie wielu liderów. Najważniejsze, żebyśmy się trzymali razem na boisku i poza nim. Każdy na pewno dołoży swoją cegiełkę, co przyniesie Koronie dobre wyniki.

 Jak Ci się podobają Kielce? Trochę się pozmieniało od Twojego ostatniego pobytu.

 – Po pięciu latach na pewno widzę, że jest tu więcej budynków i rozbudowanych dróg. Obecna baza treningowa jest zdecydowanie lepsza. Boiska przy Szczepaniaka czy Kusocińskiego z podgrzewaną płytą robią wrażenie. Warunki mamy świetne. Wiele klubów może nam pozazdrościć. W Podbeskidziu tego nie mieliśmy.

 

Rozmawiał Marcin Łataś

Share:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *