Gol Szykawki nie wystarczył. Korona przegrała pierwszy raz na wiosnę

Arka prowadzona przez byłego szkoleniowca Korony Ryszarda Tarasiewicza, jako pierwsza w tym roku znalazła sposób na pokonanie kielczan. Zespół z Gdyni kontynuuje swoją dobrą serię i wciąż jest niepokonany. Maleją szanse na zajęcie drugiego miejsca przez drużynę Leszka Ojrzyńskiego.

Korona już w pierwszej akcji zdołała trafić do siatki za sprawą Szykawki, ale po analizie VAR sędzia Tomasz Musiał dopatrzył się zagrania ręką podającego do Białorusina Dawida Błanika. Gospodarze wciąż naciskali i sprawiali niemałe problemy defensorom Arki. Po kwadransie gry świetnym podaniem z głębi pola popisał się Kyrylo Petrow. Szykawka przyjął na klatkę piersiową i uderzył nie do obrony. Tym razem nie było żadnych wątpliwości co do prawidłowości zdobytej bramki. Kielczanie zasługiwali na prowadzenie, bo od pierwszych minut prezentowali się bardzo solidnie. W kolejnych minutach goście zaczęli dochodzić do sytuacji, po jednym strzale musiał mocno wysilić się Konrad Forenc. W kolejnej sytuacji Christian Aleman zagrał prostopadłe podanie między obrońców Korony, które wykończył Karol Czubak. Nie popisała się kielecka defensywa, a w szczególności Piotr Malarczyk, który zachował się zbyt biernie i niespecjalnie przeszkodził napastnikowi w zdobyciu gola. Podczas pierwszej połowy sędzia Tomasz Musiał dużo razy przerywał grę przez urazy zawodników. Na przerwę zespoły zeszły z wynikiem 1:1.

Fot. Kamil Bielaszewski

Druga odsłona rozpoczęła się znów pod dyktando Korony, a Szykawka dwukrotnie padał w polu karnym, jednak sędzia nie zdecydował się odgwizdanie jedenastki. Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić, a samo posiadanie piłki to za mało i jeden z najlepszych zawodników na boisku Christian Aleman technicznym strzałem przy krótkim słupku pokonał Forenca. Piłkę z pola karnego wybijał Szymusik, ale trafił nią wprost w Ekwadorczyka.  Ta bramka ewidentnie podcięła skrzydła podopiecznym Ojrzyńskiego, którzy nie potrafili już w żaden sposób zagrozić Arce. Kielczanie doznali pierwszej porażki w tym roku, a zespół prowadzony przez Tarasiewicza kontynuuje swoją serię bez przegranej. Kolejny sprawdzian dla Korony już we wtorek z Widzewem Łódź.

Marcin Łataś

Marcin

Share:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *