Korona Kielce wygrała pierwsze spotkanie w obecnym sezonie na Exbud Arenie. Kibice czekali na zwycięstwo „w domu” od meczu z Widzewem w poprzednim sezonie (15 maja).
Trener Jacek Zieliński postanowił dokonać jednej zmiany względem meczu z Górnikiem Zabrze. Za Martina Remacle’a od początku zagrał Camilo Mena.
Kielczanie od początku przeważali i dobrze grali w pierwszej połowie. Wynik z rzutu karnego w 20. minucie otworzył Mariusz Stępiński. Na 2:0 podwyższył po indywidualnej akcji Camilo Mena, to pierwszy gol Kolumbijczyka w żółto-czerwonych barwach.
Po zmianie stron do głosu doszli goście i udokumentowali swoją przewagę golem Lamine Diaby-Fadigi, ale już cztery minuty później drugi raz z jedenastu metrów bramkarza Rakowa pokonał Mariusz Stępiński, notując swój drugi dublet w Koronie.
Przyjezdni jeszcza raz pokonali Xaviera Dziekońskiego. Tuż sprzed pola karnego uderzył Bogdan Mirčetić i trafił do kieleckiej bramki.
Korona dzięki tej wygranej ma 15 punktów przed przerwą reprezentacyjną.
Korona Kielce – Raków Częstochowa 3:2 (2:0)
Gole: 20′ 61′ Stępiński (k), 33′ Mena – 58′ Diaby-Fadiga, 82′ Mirčetić
Korona Kielce: Dziekoński – Długosz (70′ Barczak), Rubežić, Mosór, Pięczek – Lingr (90+2′ Gustafson), Jakubczyk, Hellebrand, Mena (70′ Fassbender), Ameyaw – Stępiński (80′ Bąk).
Raków Częstochowa: Trelowski – Svarnas, Racovitan, Brosson (67′ Mirčetić) – Pieńko (67′ Perović), Bulat (80′ Brusberg), Repka, Jean Carlos – Makuch (67′ Basse), Emreli (80′ Molnár), Diaby-Fadiga.
Żółte kartki: Jakubczyk, Fassbender (Korona) – Pieńko, Mirčetić (Raków)
Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń)
Widzów: 11 377.






