Diaz i Yilmaz na wylocie z Korony. Kto jeszcze?

Hugo Diaz Rodriguez i Kubilay Yilmaz są blisko odejścia z Korony Kielce. Kontrakty obu piłkarzy mają zostać rozwiązane za porozumieniem stron. 

Hiszpański pomocnik do kieleckiego klubu trafił w listopadzie 2020 roku i podpisał 2,5 letnią umowę. Diaz dla żółto-czerwonych wystąpił w 10 meczach.
Turek z austriackim paszportem zasilił Koronę 16 stycznia 2021 roku parafując półtoraroczny kontrakt. Yilmaz do tej pory zagrał w pięciu meczach na poziomie Fortuna 1 Ligi, ale nie zdołał przez ten czas pokonać bramkarza rywali.

Z klubu odejdzie także wypożyczony z Lechii Gdańsk Rafał Kobryń. Korona nie zamierza wykupywać defensora, a taka możliwość jest zawarta w umowie.

Wszystko wskazuje na to, że Mario Zebicia, Marko Pervana, Remigiusza Szywacza, Przemysława Szarka, Pawła Łysiaka czy Kornela Kordasa nie zobaczymy w przyszłym sezonie w Kielcach. Umowy z Koroną nie przedłuży bramkarz Marek Kozioł.

Fot. Kamil Bielaszewski

Zebić i Pervan do Korony trafili podczas zimowej przerwy w rozgrywkach. Szywacz, Szarek i Łysiak podpisali kontrakty z kieleckim klubem przed obecnym sezonem, a Kordas wrócił z wypożyczenia do Widzewa Łódź. Umowa ostatniego z wymienionych wygasa wraz z końcem czerwca br. roku i nie powinna zostać przedłużona.

Kontrakty Zebicia, Pervana, Szywacza, Szarka i Łysiaka obowiązują jeszcze przez rok, ale władze Korony będą chciały je rozwiązać.

W Kielcach na kolejny sezon zostanie za to Jacek Kiełb. Umowa kapitana Korony gwarantuje mu przedłużenie jej na kolejne rozgrywki.

Jeśli chodzi o sztab szkoleniowy to dłużej przy Ściegiennego nie będzie pracował trener bramkarzy Mirosław Dreszer, który w Koronie jest od czterech lat.

Kamil Dulęba

Share:

3 Responses to the post:

  • bednarek
    w 07:55

    Pawła Łysiaka trochę szkoda, ma potencjał. Remka Szywacza trochę spaliliśmy chyba. Miał parę wielbłądów, ale raczej nerwy mu nie pomagały. Zebić, Pervan (duuuże rozczarowanie), Diaz, Przemek Szarek zgoda. Odejścia Marka nie ma co żałować. Życie. I życzę Mu powodzenia, bo on akurat w tamtym nieszczęsnym sezonie dawał radę jako jeden z nielicznych.

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *