Pewne zwycięstwo nad GKS-em

Trzy bramki, przekonywująca gra i pewne zwycięstwo podopiecznych Dominika Nowaka. Obecność kibiców pomogła Koronie w zdobyciu trzech punktów.

Mecz pomiędzy Koroną a zamykającym tabelę GKS-em Bełchatów, odbył się po raz pierwszy od kilku miesięcy z udziałem kibiców. Na Suzuki Arenie pojawiło się 2260 stęsknionych fanów Korony. Dobrze podziałało to na zawodników trenera Dominik Nowaka, gdyż od początku spotkania narzucili swoje tempo gry i zdominowali gości. Już w 5.minucie bliski efektownego gola piętą był najjaśniejszy punkt drużyny w ostatnim czasie Jakub Łukowski. Kielczanie próbowali składnych akcji i gry na jeden lub dwa kontakty. Kilka minut później dobra gra drużyny znalazła przełożenie na pierwszą bramkę. Doskonałe prostopadłe podanie Jacka Podgórskiego wykorzystał młodzieżowiec Marcin Szpakowski, mijając bramkarza i z najbliższej odległości pakując piłkę do pustej bramki. Dla utalentowanego pomocnika sprowadzonego zimą ze Śląska Wrocław to już drugie trafienie w barwach Korony. Kilkadziesiąt sekund później strzał zza pola karnego oddał Marko Pervan, jednak nieco za wysoko. W 16. minucie do sitaki trafił Jacek Kiełb, który dostawił nogę i bez problemu z bliskiej odległości pokonał Daniela Niźnika. Niezłą kontrę wyprowadzili goście, ale Dawida Flaszkę uprzedził Marceli Zapytowski.  W 43. minucie Jacek Podgórski podwyższył prowadzenie Korony. Po strzale Łukowskiego bramkarz wybił piłkę wprost pod nogi Podgórskiego, który dopełnił formalności.  Chwilę później sędzia odgwizdał koniec pierwszej połowy meczu, w której gospodarze absolutnie byli stroną przeważającą.

Fot. Kamil Bielaszewski

Po zmianie stron druga część spotkania również toczyła się pod dyktando Korony. Wprawdzie podopieczni Dominika Nowaka starali się przede wszystkim kontrolować wysokie prowadzenie, ale również konstruowali akcje do podwyższenia rezultatu. Na taki przekonujący mecz kielczanie czekali bardzo długo. Bełchatowianie w drugiej połowie dokonali zmian, ale szwankowała skuteczność, bo kilka sytuacji było groźnych. W drugiej połowie jednak nie dane było kibicom oglądać więcej bramek. Niezłe widowisko zafundowali piłkarze Korony fanom, którzy ze sporymi nadziejami wrócili na stadion, po długiej nieobecności. Korona Kielce pewnie pokonała GKS Bełchatów 3:0.

Marcin Łataś

 

Share:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *