Kolejny komplet punktów Korony!

Korona Kielce w tym sezonie pokazuje, że faktycznie jest drużyną gotową do walki o Ekstraklasę. Po trzech kolejkach kielczanie mają na swoim koncie 9 punktów. Tym razem podopieczni Dominika Nowaka pokonali GKS Jastrzębie.

Dominik Nowak wedle zasady, że zwycięskiego składu się nie zmienia po raz trzeci w tym sezonie wystawił identyczną jedenastkę. Już w pierwszych minutach ofensywny styl gry Korony sprawiał niemałe problemy defensywie gości. Adam Frączczak, udowodnił, że instynkt snajperski nie zawodzi go również w barwach Korony i po błędzie Mariusza Pawełka, który nie wyszedł do piłki, doświadczony napastnik trafił do siatki. Kilka minut później źle zachowała się również kielecka obrona. Niefrasobliwość Marcina Szpakowskiego w wyprowadzeniu piłki z pola karnego wykorzystał Dariusz Kamiński i doprowadził do wyrównania. Po szybko strzelonych golach obu zespołów tempo meczu znacząco siadło. Jastrzębie stworzyło sobie akcje, po której piłka trafiła do siatki, jednak chwilę wcześniej piłka całym obwodem opuściła boisko, więc gol nie mógł być uznany. Korona szybko odpowiedziała, jednak Jakub Łukowski strzałem głową trafił w poprzeczkę. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy strzał zza pola karnego oddał właśnie Łukowski i zdobył swojego drugiego gola w tym sezonie. Po chwili sędzia zaprosił zawodników do szatni.

Fot. własne

Na drugą połowę Marko Pervan zmienił Jacka Podgórskiego. Mecz stał raczej na wyrównanym poziomie, oba zespoły starały się szukać okazji do zdobycia kolejnych goli. Bliżej kolejnego trafienia byli podopieczni Dominika Nowaka, którzy wyprowadzali kontrataki lub szukali wykończenia po kombinacyjnych akcjach. W ostatnich 20 minutach kielczanie zbyt łatwo oddali jednak pole swoim rywalom. Goście prezentowali się całkiem przyzwoicie i momentami Konrad Forenc mógł mieć pretensje do swoich kolegów. Zvonimir Petrović, który zazwyczaj wchodzi z ławki rezerwowych potrafi dać sporo jakości. Tak było również w tym meczu. Młody zawodnik, który jest obserwowany przez młodzieżową reprezentację Bośni i Hercegowiny dał impuls do walki i chwilę po wejściu na plac gry popisał się indywidualną akcją. Zvone ambitnie urwał się obrońcom GKS-u Jastrzębie, ale padł tuż przed polem karnym. Niewiele zabrakło, a już chwilę po pojawieniu się na murawie wypracowałby świetną okazję do podwyższenia rezultatu.

Fot. Kamil Bielaszewski

Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie. Korona Kielce notuje w tym sezonie same zwycięstwa. To już trzecia wygrana z rzędu. Choć nie był to wybitny mecz to jednak w drużynie widać progres i na pewno kibice mają powody do zadowolenia. Niemniej jednak sporo elementów wymaga poprawy, jak przyznaje sam szkoleniowiec Dominik Nowak.

Marcin Łataś

Share:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *