Kolejna wygrana Korony! Kielczanie z kompletem zwycięstw

Bez Adama Frączczaka, który zmaga się z drobnym urazem musiała radzić sobie w Olsztynie Korona Kielce. Żółto-czerwoni zagrali pierwszy mecz w sezonie na wyjeździe, ale nie przeszkodziło im to w zwycięstwie. 

Początek meczu lepszy miała Korona. Raz za razem kielczanie próbowali sforsować defensywę rywala, ale gospodarze dobrze się bronili. Po 10. minutach olsztynianie się obudzili. Najpierw strzał monety wyłapał Forenc, a po chwili uderzał Żwir, ale znów czujny był golkiper żółto-czerwonych.
W 26. minucie ładny strzał oddał Szymusik jednak Krzysztof Bąkowski odbił futbolówkę nad poprzeczką. Po dwóch kwadransach znów na chwilę do głosu doszli biało-niebiescy, ale uderzenie piłkarza Stomilu nie sprawiło problemów Forencowi.
Do końca pierwszej połowy nie działo się zbyt dużo, aż przyszła 45 minuta. W polu karnym Stomilu faulowany był Marcin Szpakowski. Sędzia Paweł Pskit pewnie wskazał na jedenasty metr i podyktował dla Korony rzut karny. Do piłki podszedł Jakub Łukowski i mocnym strzałem pokonał Bąkowskiego chociaż bramkarz gospodarzy miał piłkę na rękach. Żółto-czerwoni na przerwę schodzili z jednobramkowym prowadzeniem.

Fot. Kamil Bielaszewski

Stomil szybko chciał odrobić straty. W 51. minucie olsztynianie wyszli z kontrą, ale strzał jednego z piłkarzy przeleciał nad kielecką bramką. Żółto-czerwoni mogli odpowiedzieć po kilku minutach, ale Bąkowski wybronił strzał Łukowskiego sam na sam. Na 25 minut przed końcem Korona miała rzut wolny. Do piłki podszedł Jacek Kiełb, ale strzał kapitana kieleckiej drużyny wylądował w rękach Bąkowskiego.
W dalszej fazie meczu podopieczni trenera Dominika Nowaka nie narzucali zbyt wysokiego tempa i gdy musieli dobrze się bronili. Korona miała swoje szanse. Próbowali Oliveira i Łukowski, ale futbolówka mijała bramkę rywali. Pod koniec spotkania kielczanie skutecznie blokowali dostęp do własnej bramki. Gospodarze w doliczonym czasie sygnalizowali zagranie ręką Piotra Malarczyka, ale nie dopatrzył się jej arbiter. Minutę później sędzia Pskit zakończył spotkanie.

Kamil Dulęba

Share:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *