Bezbramkowy remis w Kielcach. Podział punktów w hitowym meczu

Korona i Miedź nadal pozostają jedynymi niepokonanymi zespołami Fortuna 1 Ligi. Bliżej przechylenia szali zwycięstwa na swoją korzyść byli podopieczni Dominika Nowaka. Aktywny w tym spotkaniu był sędzia wraz z system VAR. Ostatecznie spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem.

Na rozgrzewkę zawodnicy Korony wyszli w koszulkach ze słowami wsparcia dla kontuzjowanego Jacka Kiełba. Po raz pierwszy w wyjściowej jedenastce wystąpił Adrian Danek, który grał na lewej obronie. Żadna z drużyn nie potrafił narzucić swojego stylu gry. Nie brakowało fauli i niecelnych podań. Na ostatnim meczu w Rzeszowie zerwania więzadeł krzyżowych nabawił się kapitan Korony Jacek Kiełb. W spotkaniu z Miedzią opaskę kapitańską przejął Piotr Malarczyk, który również przedwcześnie opuścił boisko z powodu urazu mięśnia przywodziciela. Jego miejsce zajął Mario Zebić. Pierwsza połowa przebiegła bardzo szybko i nieciekawie. Nie było okazji bramkowym, a także wartych uwagi akcji.

Druga połowa rozpoczęła się od mocnego akcentu Korony. Adam Frączczak umieścił piłkę w bramce, lecz po weryfikacji systemu VAR gol był anulowany, gdyż napastnik był na pozycji spalonej. Kibice mieli jednak chwilę radości, a następnie niedowierzanie. Ta sytuacja jednak napędziła gospodarzy, którzy szybko ruszyli do ataku. Kilka minut później znów przydała się wideoweryfikacja, tym razem z korzyścią dla Korony, która nie uznała rzutu karnego dla Miedzi Legnicy, ze względu na pozycje spaloną faulowanego zawodnika gości. Emocje w tym meczu zrobiły się dopiero w drugiej połowie. Łukasz Sierpina obił poprzeczkę bramki Pawła Lenarcika po popularnie nazywanym centrostrzale. Po dośrodkowaniu z prawej strony, piłka niemalże wpadła za kołnierz bramkarzowi Miedzi. Lider Fortuna 1 Ligi Korona i trzecia w tabeli Miedź Legnica przed tym meczem, to jedyne niepokonane jak dotąd drużyny w tym sezonie. Optyczną przewagę mieli podopieczni Dominika. Po zawodnikach Korony widać było większą chęć i zaangażowanie do zdobycia kolejnych trzech punktów. Gospodarze dosłownie do ostatniej sekundy walczyli, ale tym razem zdołała zremisować z Miedzią Legnica. Jest to pierwszy wynik inny niż zwycięstwo w tym sezonie. Mimo bezbramkowego remis kibice na Suzuki Arenie nie mogli się nudzić.

 

Marcin Łataś

Share:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *