Zespół Michaela Essiena lepszy od Korony

Korona Kielce rozegrała pierwszy z dwóch zaplanowanych na sobotnie popołudnie sparingów. Zestawiona w rezerwowym składzie przegrała 0:1 z azerskim Sabail Baku.

Dla podopiecznych Mirosława Smyły to już ostatnie akordy zgrupowania w Antalyi. Kielecki szkoleniowiec chciał, żeby w kończących obóz sparingach każdy z zawodników zagrał po 90 minut. Wybór jedenastki, którą desygnował na mecz z zespołem zamykającym tabelę azerskiej ekstraklasy jasno wskazuje, że tym piłkarzom zdecydowanie dalej do składu, który za dwa tygodnie zainauguruje wiosnę z Górnikiem Zabrze.

Z zawodników, którzy jesienią mogli liczyć na regularne występy, na boisku znaleźli się tylko Ognjen Gnjatić i Uros Djuranović. Obecność tego pierwszego wśród rezerwowych to wynik przymusowej absencji w czterech pierwszych wiosennych meczach za czerwoną kartkę ze Szczecina. Trener Smyła musi szukać zastępstwa w środku pola dla Bośniaka.

Korona, choć eksperymentalnie zestawiona od początku przeważała. Kielecki zespół utrzymywał się przy piłce, regularnie stwarzał sobie okazje. Znów jednak – jak w dwóch poprzednich sparingach – szwankowała skuteczność. Trzy dobre szanse zmarnował Urugwajczyk Rodrigo Zalazar, bliski zdobycia gola był Djuranović, po indywidualnej akcji tuż obok słupka strzelał testowany Anglik Johnny Spike Gill.

Rywale na swoją okazję musieli poczekać aż do samej końcówki. W 89. minucie mocnym strzałem Jakuba Osobińskiego pokonał Hendrick Ekstein. W drużynie z Baku przez godzinę grał Michael Essien. 37-letni były reprezentant Ghany oraz były zawodnik m.in. Realu Madryt i Chelsea Londyn.

O godz. 15.30 Korona rozpocznie swój drugi dzisiejszym sparing. Tym razem rywalem kieleckiego zespołu będzie rosyjski Arsenał Tuła.

Share:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *