Wyjątkowo niezły z niego… model [KIELECCY STRANIERI #5]

Dziś przybliżymy karierę Ołeksija Szlakotina. Golkiper kontrakt z Koroną podpisał 23 stycznia 2012 roku. Związał się z kieleckim klubem roczną umową. W Kielcach spędził jednak trzy lata. Nie był to najlepszy czas w karierze ukraińskiego golkipera, bo w kieleckiej bramce za często na boisku się nie pojawiał.

Wychowanek Dynama Kijów karierę rozpoczynał w 2006 roku.  Dane mu było bronić w drugiej i trzeciej drużynie ze stolicy Ukrainy. Po dwóch latach postanowił wyjechał do Polski i reprezentował barwy Czarnych Żagań. Sześć miesięcy później wrócił do ojczyzny i został piłkarzem Czornomorca Odessa, ale nie zagrał żadnego meczu w klubie z południa kraju.

fot. Zagłębie Sosnowiec

Latem 2010 roku znów zawitał do Polski i został bramkarzem Zagłębia Sosnowiec. W klubie z województwa śląskiego grał półtora roku, by w styczniu 2012 roku zasilić Koronę Kielce. Na Ściegiennego sprowadził go Leszek Ojrzyński, który znał popularnego ”Aleksa” z występów w ekipie z województwa śląskiego.

fot. Kielecka Piłka/Grzegorz Sójka

Na debiut w pierwszej drużynie czekał ponad pół roku. Do bramki wskoczył w wyjazdowym meczu ze Śląskiem Wrocław (przegrana 0:2) po czerwonej kartce Zbigniewa Małkowskiego. Szlakotin nie może tego meczu zaliczyć do udanych, ponieważ dwukrotnie skapitulował. Jesienią w kieleckiej bramce wówczas pojawił się jeszcze pięciokrotnie (w tym raz w Pucharze Polski), a Korona wygrała tylko jedno z tych spotkań. W rundzie rewanżowej nie pojawił się na placu gry.

Kolejny sezon znów zaczął jako zmiennik i znowu miejsce w bramce zajął po czerwonym kartoniku dla Małkowskiego, tym razem z starciu z Widzewem. Ukrainiec wpuścił dwa gole, a Korona poległa w Łodzi 1:2. Następny mecz zagrał po dziewięciu miesiącach (zmieniając Wojciecha Małeckiego), gdy kielczanie grali w grupie spadkowej. Ostatni raz wystąpił w wyjazdowym pojedynku zremisowanym 4:4 z Jagiellonią Białystok.

fot. Korona Kielce

W Koronie rozegrał łącznie 10 meczów, wpuścił 16 goli i zachował jedno czyste konto. Kielce opuścił wraz z początkiem 2015 roku, ponieważ Ryszard Tarasiewicz nie wiązał z nim przyszłości.

Nowy klub znalazł po pół roku. W lipcu został bramkarzem portugalskiego Uniao Madeira. Nie zagrzał tam jednak długo miejsca, bo był problem z pozwoleniem na pracę dla Ukraińca i jego kontrakt tuż przed startem ligi został rozwiązany.

Kolejne wyzwanie podjął w… Hong Kongu. Golkiper trafił do Biu Chun Glory Sky. W Azji przez trzy sezony reprezentował barwy trzech drużyn: wspomnianego już Biu Chun Glory Sky, Hong Kong Sapling i Hong Kong Rangers FC.

fot. Aleks Szlakotin/Facebook

Po zakończeniu kariery zajął się modelingiem i radzi sobie naprawdę dobrze. Za nim już kilka sesji artystycznych i reklamowych. Rok temu zaczął się też uczyć tańczyć hip hopu. W wolnych chwilach surfuje na desce.

fot. Aleks Szlakotin/Facebook

Szlakotin był pierwszym w historii Ukraińcem w Koronie, a łącznie w Kielcach grało ich trzech.

Kamil Dulęba

Share:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *