Wisła na fali. Obcokrajowcy pomagają w walce o ekstraklasę

Praca trenera Artura Skowronka przynosi w Krakowie efekty. Wisła wygrała cztery ostatnie mecze. „Biała Gwiazda” po zwycięstwie przed tygodniem z Zagłębiem, kosztem Korony, wydostała się ze strefy spadkowej. Ale przed niedzielną (godz. 15) konfrontacją przy Reymonta krakowianie mają też swoje problemy.

Gospodarze muszą zastąpić swojego nominalnego młodzieżowca (przed tygodniem podobny kłopot miała Jagiellonia). Z powodu nadmiaru żółtych kartek nie będzie mógł wystąpić Kamil Wojtkowski. Trener Skowronek, który wydaje się znalazł optymalne ustawienie dla swojego zespołu zmuszony jest poczynić minimum dwie korekty. Oprócz Wojtkowskiego podczas niedzielnego popołudnia w drużynie gospodarzy zabraknie również prawego obrońcy Łukasza Burligi, który doznał kontuzji w mecze w Lubinie. Naturalnym jego zastępcą jest David Niepsuj, choć niewykluczone, że 37-letni szkoleniowiec ustawi na tej pozycji młodzieżowca Dawida Szota, który nie wypadł jednak najlepiej podczas środowego sparingu z Wigrami Suwałki.

fot. Wisła Kraków

Kto za Wojtkowskiego?

Większy problem rodzi zawieszenie Wojtkowskiego. Szkoleniowiec preferujący ustawienie z jednym napastnikiem raczej nie zrezygnuje z dobrze spisującego się na progu wiosny Izraelczyka Alona Turgemana na rzecz młodego Aleksandra Buksy (11 razy wprowadzany był na końcówki spotkań i zdobył w nich 2 bramki). Również wypożyczony z Legii Warszawa, lewy obrońca Mateusz Hołownia raczej nie będzie desygnowany do wyjściowej jedenastki. Jest to spowodowane wysoką formą podstawowego lewego obrońcy Macieja Sadloka (asysta w poprzednim meczu), jak i również całej formacji defensywnej. Jeśli Skowronek jednak zdecyduje się wystawić któregoś z nich, to raczej nie zagrają oni na swojej nominalnej pozycji. Najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem jest zatem wystawienie w meczu przeciwko Koronie środkowego pomocnika Damiana Pawłowskiego.

Nowi dają jakość

Kluczowym zawodnikiem w dwóch pierwszych wiosennych spotkaniach okazał się Gieorgij Żukow, kazachski gracz środka pola, który dołączył do drużyny spod Wawelu w zimowym okienku transferowym. 15-krotny reprezentant swojego kraju to zawodnik, który potrafi odebrać piłkę, dużo biega na boisku i ma niebanalną umiejętność rozegrania futbolówki. Również inny z nowych nabytków – wypożyczony do końca sezonu z Austrii Wiedeń Alon Turgeman rozpoczął oba tegoroczne spotkania w pierwszej jedenastce, w meczu z Jagiellonią Białystok trafiając do siatki (3:0). Sprowadzony z myślą o ustabilizowaniu defensywy były zawodnik Piasta Gliwice Hebert rozegrał na inagurację pełne 90 minut, a 22-letni Serb Nikola Kuveljić zaliczył 15-minutowy występ przeciwko Zagłębiu. Wypożyczony z Hellasu Werona środkowy napastnik Lubomir Tupta nie zdołał natomiast jeszcze pokazać się w meczu o punkty.

fot. Wisła Kraków

Poprzednie mecze

Wisła, podobnie jak Korona, jest niepokonana w lidze od czterech spotkań. Ale w przeciwieństwie do kielczan, zdobyła w nich komplet punktów. W tegorocznych spotkaniach również nie tracąc bramki. W meczach z Jagiellonią i Zagłębiem Artur Skowronek wystawiał niemal takie same jedenastki. Zmuszony był zastąpić jedynie Heberta – Rafałem Janickim. Były obrońca Lechii Gdańsk wypadł w meczu na Dolnym Śląsku dobrze, m.in. wybijając piłkę z linii bramkowej. Na razie nie wiadomo, czy wypożyczony z drugiej ligi japońskiej Brazylijczyk powróci do składu. W środę krakowianie rozegrali sparing z Wigrami Suwałki (2:2), w którym zagrali zawodnicy rezerwowi. Bramki dla Wisły zdobyli pomocnicy Chuca i Pawłowski.

Jak pokonać „Białą Gwiazdę”?

Krakowianie niezbyt skutecznie radzą sobie ze stałymi fragmentami gry pod własną bramką. Ze „stojącej piłki” dali się zaskoczyć rywalom już 12 razy w tym sezonie, co daje nieco ponad 1/3 wszystkich straconych goli. Drużyna z Krakowa traci również wiele bramek w ostatnim kwadransie zarówno pierwszej, jak i drugiej połowy. Jest to odpowiednio 8 i 10 bramek, a to ponad połowa ze wszystkich wpuszczonych goli przez Michała Buchalika. Teoretycznie najłatwiejszym sposobem na pokonanie Wisły powinna być szybko strzelona bramka. Ekipa ze stolicy województwa małopolskiego 11 razy, gdy pierwsza straciła gola, to nie zdołała ugrać nawet punktu.

fot. Wisła Kraków

Wygrać spokój

Dzięki zwycięstwu w ostatniej kolejce w Lubinie Wisła, kosztem Korony, wydostała się ze strefy spadkowej. Oba zespoły mają na swoim koncie tyle samo punktów (23), ale to 13-krotmy mistrz Polski jest na ostatniej bezpiecznej pozycji dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu. Do górnej „ósemki” obie drużyny tracą 8 już „oczek”, mając jednocześnie dwa przewagi nad piętnastą w stawce Arką Gdynia. Kto wygra w niedzielne popołudnie przy Reymonta zapewni sobie, na razie jeszcze pewnie tylko chwilowy, spokój w walce o utrzymanie w ekstraklasie.

Tomasz Milanowski

Share:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *