Takich eksperymentów Gino Lettieri jeszcze nie robił

Korona zwycięstwo nad Śląskiem Wrocław okupiła dwiema poważnymi stratami w defensywie. Żółte kartki eliminujące z gry w kolejnym meczu w Płocku obejrzeli Adnan Kovacević i Łukasz Kosakiewicz.

Bośniak otrzymał ósme kartkowe upomnienie w tym sezonie, a Kosakiewicz został ukarany po raz czwarty. Wobec kontuzji Bartosza Rymaniaka w czwartkowym spotkaniu z Wisłą Płock defensywa Korona doczeka się zatem wyjątkowo eksperymentalnego zestawienia.

Największy problem będzie z wyborem prawego obrońcy, bo piłkarza grającego nominalnie na tej pozycji nie będzie miał do dyspozycji trener Gino Lettieri. Niewykluczone zatem, że włoski szkoleniowiec postawi na Piotra Malarczyka, który za czasów Leszka Ojrzyńskiego często grywał na tej stronie defensywy. Wówczas Hiszpanowi Ivanowi Marquezowi na środku powinien partnerować Estończyk Joonas Tamm. Możliwe jest także stworzenie bloku obronnego z trzech stoperów (Tamm, Marquez, Malarczyk), a na prawej flance wystąpi w takim wariancie nominalny skrzydłowy. Najbliżej do poradzenia sobie w tej roli wydaje się być Słoweńcowi Matejowi Pućko.

Teoretycznie na prawej stronie obrony może wystąpić także uniwersalny Michał Gardawski, a wówczas na lewej Ken Kallaste. Sęk w tym, że Estończyk – nie licząc kończącego jesień meczu z Miedzią Legnica – ostatni raz w podstawowym składzie pokazał się w 12. kolejce.

Spokoju Gino Lettieri przed wyjazdem do Płocka nie będzie miał także w drugiej linii. Mecz ze Śląskiem przedwcześnie zakończył Jakub Żubrowski, który musiał opuścić murawę jeszcze przed przerwą. Kielecki wychowanek nie tylko rozciął głowę, ale przede wszystkim doznał urazu biodra, który najprawdopodobniej wyeliminuje go z udziału w spotkaniu z „Nafciarzami”.

Pisząc zatem pół żartem, pół serio hołdujący roszadom trener Lettieri zestawiając skład na Wisłę powinien być zdecydowanie w swoim żywiole…

Share:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *