Szalony dzień i szalony mecz Korony

Z ponad dwugodzinnym opóźnieniem, w innym miejscu i przy niesprzyjającej pogodzie, ale Korona rozegrała swój trzeci sparing na tureckim zgrupowaniu. Mecz, podobnie jak wszystkie poprzedzające go wydarzenia, miał szalony przebieg. Sześć goli i remis z Banikiem Ostrawa 3:3. 

Spotkanie pierwotnie miało obyć się w Kundu, ale tuż przed jego rozpoczęciem tę miejscowość nawiedziła wichura i spowodowała prawdziwe spustoszenie na obiekcie. Sztaby szkoleniowe Korony i Banika chciały jednak grać i dlatego zdecydowano o przeniesieniu spotkania do oddalonego o kilkadziesiąt kilometrów ośrodka w Colakli, w którym zakwaterowani są Czesi.

Rywale prowadzili już 2:0, ale jeszcze przed przerwą po bramkach Michała Gardawskiego i Elii Soriano kielecki zespół doprowadził do wyrównania. Dziewięć minut po przerwie prowadzenia Koronie dał Piotr Malarczyk. Tym razem jednak korzystnego wyniku nie udało się utrzymać. W końcówce Czesi zdobyli swojego trzeciego gola.
Sparingowy bilans Korony w Turcji to zatem dwa zwycięstwa i remis. Cieszy na pewno skuteczność: dziewięć zdobytych goli, ale martwi nieco gra w defensywie, bo piłka pięć razy lądowała w kieleckiej bramce.
W piątek podopieczni Gino Lettieriego kończą zgrupowanie w Belek. W sobotę wrócą do Kielc.

Banik Ostrawa – Korona Kielce 3:3 (2:2)

Bramki: Kuzmanović (13.), Prochazka (27.), Sasinka (85.) – Gardawski (35.), Soriano (43.), Malarczyk (54.)

Korona: Miśkiewicz – Gardawski (70. Kosakiewicz), Malarczyk, Kovacević (46. Marquez, 87. Bujak), Rymaniak – Jukić (79. Długosz), Żubrowski (81. Sewerzyński), Gnjatić (70. Skrzecz), Pućko (59. Forbes) – Arweładze (68. Janjić), Soriano (74. Firlej).

Share:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *