Pierwsza wygrana na wyjeździe od maja

Korona Kielce wygrała na wyjeździe z GKS-em Tychy 1:0. To pierwsza wygrana podopiecznych Macieja Bartoszka na terenie rywala od 31 maja i zwycięstwa w Płocku.

Już po ośmiu minutach Korona objęła prowadzenie. Świetnym dośrodkowaniem w pole karne popisał się Jacek Podgórski, który wrzucił piłkę do Emile Thiakane. Ta odbiła się najpierw od głowy obrońcy gospodarzy, a później od Senegalczyka i wpadła do siatki. GKS chciał szybko wyrównać, ale skrzydłowy tyskiej ekipy Bartosz Biel źle trafił w piłkę i ta przeleciała obok bramki strzeżonej przez Marka Kozioła.

W kolejnych minutach trwała wymiana ciosów, ale żadna z drużyn nie potrafiła zagrozić bramce rywala. Pod koniec pierwszej połowy świetnie na bramkę Jałochy uderzył Jacek Kiełb, ale bramkarz tyszan odbił futbolówkę i Korona miała rzut rożny, po którym znów było niebezpiecznie. Thiakane strzelał głową jednak obrońca GKS-u wybił piłkę tuż sprzed linii bramkowej.

Fot. Korona Kielce

Druga część spotkania zaczęła się od ataków z obu stron, ale nie przyniosło to efektów. Dopiero po godzinie gry napastnik gospodarzy Szymon Lewicki znalazł się w świetnej sytuacji, ale jego strzał przeleciał obok słupka.

W 66. minucie Korona grała jednego zawodnika więcej. Po podaniu Iwo Kaczmarskiego piłkę przejął Thiakane i popędził w kierunku bramki tyszan. Napastnik kieleckiej drużyny wychodząc na czystą pozycję został jednak przewrócony przez Łukasza Sołowieja i obrońca gospodarzy został ukarany czerwoną kartką.

Mimo gry w osłabieniu częściej atakowali piłkarze trenera Artura Derbina, a kielczanie ograniczali się do kontrataków. Żadna z drużyn w drugiej połowie nie była w stanie trafić do siatki i to Korona wygrała mecz po trafieniu przed przerwą.

Share:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *