Paweł Jańczyk odchodzi z Korony

Od 10 lat pełnił funkcję rzecznika prasowego Korony, od 13 lat był spikerem podczas jej domowych meczów. Ale to już przeszłość. Paweł Jańczyk odchodzi z kieleckiego klubu.

Mało jest osób, które można było tak bardzo utożsamiać z Koroną. Twarz i głos żółto-czerwonych. Jego charakterystyczna barwa od kilkunastu lat towarzyszyła kibicom i piłkarzom w trakcie spotkań na stadionie przy Ściegiennego. Zmieniali się zawodnicy, trenerzy, prezesi, wreszcie właściciele, ale on pozostawał na swoim stanowisku. Aż do teraz. Decyzją prezesa Krzysztofa Zająca – Paweł Jańczyk dłużej nie będzie pełnił funkcji rzecznika prasowego kieleckiego klubu. Najprawdopodobniej nie będzie już także spikerem na Suzuki Arenie.

To oczywiście w znacznej mierze pokłosie wydarzeń sprzed ponad dwóch tygodni z Białegostoku, czyli zamieszania z tłumaczeniem słów Gino Lettieriego. Bo choć sam Jańczyk nie był obecny podczas meczu z Jagiellonią, to na nim skupiła się złość władz Korony. Od dawna nie było tajemnicą, że na linii Zając – Jańczyk dochodziło do nieporozumień. Z trenerem Gino Lettierim również od początku nie nadawali na jednych falach. A trzeba otwarcie powiedzieć, że Włoch jest chyba pierwszym szkoleniowcem, z którym pracownikom biura prasowego Korony nie udało się zbudować odpowiednich relacji. Nawet z wyjątkowo przewrażliwionym w wielu medialnych kwestiach Marcinem Sasalem nie było z tym większych problemów.

Oczywiście każdy szef postanawia z kim chce pracować i w każdej chwili ma prawo rozstać się ze swoim podwładnym, ale decyzji o zwolnieniu Pawła Jańczyka nie sposób ocenić inaczej niż – delikatnie pisząc – niemądrej. Klub na własne życzenie pozbywa się oddanego pracownika, profesjonalisty, jednego z najlepszych rzeczników w ekstraklasie. I nie piszę tych słów jako kolega Pawła, przez te wszystkie lata z nim współpracujący, ale to ocena wynikająca z corocznych raportów przygotowywanych przez fachowców z PZPN-u i Ekstraklasy SA. Jańczyk wielokrotnie nagradzany był również jako najlepszy spiker w Polsce.

Zresztą praca spikera to było niejedyne „dodatkowe” zajęcie Pawła w Koronie. Mówienie do kibiców podczas meczów łączył z robieniem zdjęć na klubową stronę, projektował także plakaty, przygotowywał grafiki, brał udział w większości akcji marketingowych i promocyjnych. W innych klubach rzecznik ogranicza się przede wszystkim do kontaktów z dziennikarzami i reprezentowania klubu podczas oficjalnych spotkań z mediami.

Pawła Jańczyka do końca sezonu zastąpi jego dotychczasowy współpracownik z biura prasowego Korony Krzysztof Węglarczyk. Przed kolejnymi rozgrywkami władze klubu być może zatrudnią nową osobą odpowiedzialną za kontakty z mediami. Ale już teraz mogę uprzedzić prezesa Zająca znaleźć godnego następcę na pewno łatwo nie będzie. Jedno jest pewne – i piszę to z pełnym przekonaniem – skończyła się w Koronie pewna era. Ehh…

Share:

4 Responses to the post:

  • Ślichowice
    w 06:56

    To teraz jeszcze Kasia z marketingu i Paprocki i mamy normalny klub 🙂

  • Steve Wonder
    w 15:22

    Tekst absolutnie pozbawiony obiektywizmu. Jestes kolegą Jańczyka, ale twierdzisz, że nie wypowiadasz się jako kolega. Więc jako kto? Stworzyliście sobie brać dziennikarską, która jest takim samym betonem jak władze miasta. Kierujecie się antypatiami i sympatiami, a żaden z was nie skończył porządnego uniwersytetu. Krążycie między małymi redakcjami tego zaściankowego miasta i zamiast zająć się czymś ambitnym, a młodym dać szansę dziennikarskiego rozwoju, postanowiliście spędzić swoje życie na pisaniu o tym, czy zawodnik kopnął prosto piłkę. Albo że „zabrakło chciejstwa”. Albo „najważniejsze są trzy punkty”. Od lat operujecie tymi swoimi oklepanymi frazesami, wypadałoby Was wymienić tak samo jak Jańczyka, żeby wreszcie wprowadzić trochę świeżości, ale nie – za pensję minimalną będziecie tak klepać dyrdymały bojąc się choć raz napisać o czymś odważniej i nieszablonowego słownictwa. Gratuluję!

    • ms
      w 19:37

      Spokojnie, nie mam żadnego problemu z Twoim komentarzem. Masz prawo do swojej opinii, a ja nie muszę się z nią zgadzać. Pozdrawiam.

  • Steve Wonder
    w 15:29

    Ciekawe, czy masz odwagę cywilną i jaja aby opublikować poprzedni wpis. Wątpię

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *