Najlepszy napastnik wśród obrońców [HISTORIA STANO]

Zapraszamy na drugi odcinek cyklu, w którym prezentujemy piłkarzy z największą ilością meczów w barwach Korony w ekstraklasie. Dziś znów stoper i kolejny ulubieniec kieleckiej publiczności. Najlepszy napastnik wśród obrońców i najlepszy obrońca wśród napastników.

9. Miejsce.

Ilość meczów dla Korony Kielce: 131

Na 9. miejscu pod względem liczby występów w żółto-czerwonych barwach plasuje się… popularny „Panocek”, czyli Pavol Stano.

Od Hernaniego, którego sylwetkę przypomnieliśmy w pierwszym odcinku, Pavol Stano rozegrał tylko dwa mecze więcej. Urodzony w 1977 roku słowacki piłkarz, występujący najczęściej na pozycji środkowego obrońcy, wielokrotnie sprawdzający się także jako defensywny pomocnik, ale również jako…napastnik. Ale o tym później.

Nasz bohater pierwsze kroki w piłce stawiał w rodzimym klubie ŠK Čierne. Jednak długo nie zagrzał tam miejsca, co więcej, przez kolejne dwa lata trzykrotnie zmieniał drużyny. Występował w AŠK Interze Bratysława, FK Cadca, ZTS Martin. W tym ostatnim zespole zadomowił się już na dłużej – rozegrał prawie pięć sezonów, po czym znów zmienił otoczenie. Jego następną drużyną była FC Rimavska Sobota, z której po sezonie odszedł do znacznie bardziej znanej ekipy – Spartaka Trnava. Dla zespołu z południa Słowacji rozegrał 88 meczów, zdobywając 6 goli. Ostatnim klubem Stano przed przyjazdem do Polski była Artmedia Bratysława, wcześniej znana jako Artmedia Petrzałka. W tym zespole zagrał 44 spotkania i strzelił 7 goli. Co ciekawe, w Artmedii ’’Panocek’’ miał okazję zagrać w Lidze Mistrzów, co chyba można uznać za największe osiągnięcie w jego sportowej karierze.

fot. sport7.sk

W sezonie 2007/08 Stano reprezentował pierwszy polski, a zarazem dla siebie zagraniczny klub w karierze – Polonię Bytom. Po sezonie spędzonym na Śląsku, wraz z trenerem Michałem Probierzem przeszedł do Jagiellonii Białystok, dla której w 43 meczach strzelił dwa gole.

fot. Jagiellonia Białystok

W styczniu 2010 roku Pavol Stano podpisał dwuletnią umowę z Koroną. W rundzie wiosennej zdążył rozegrać 13 meczów i zdobył trzy bramki. W kolejnych sezonach Słowak umacniał swoją pozycję w kieleckim zespole. W każdym z czterech następnych ligowych batalii, rozegrał minimum 27 spotkań.

Na początku mowa była o pozycjach na boisku, na których występował Pavol Stano. Przez większość kariery był to środek obrobny lub środkowa pomoc. Jednak z czasem, zbliżając się do 30-stki, z potrzeby chwili ’’wskoczył’’ do ataku. Warunki fizyczne dawały mu spory handicap w polu karnym, zwłaszcza przy stałych fragmentach gry. Jednak nie tylko głową strzelał gole. Trzeba wspominieć choćby ładne trafienie, kiedy po podaniu Ediego Andradiny uderzeniem z woleja skierował piłkę do bramki w meczu z Górnikiem Zabrze za kadencji trenera Marcina Sasala. We wszystkich 131 występach udało mu się strzelić łącznie 17 goli, co czyni go najskuteczniejszym obrońcą w historii występów Korony w ekstraklasie.

fot. Paula Duda /CKsport.pl

W czerwcu 2014 roku przygoda Pavola Stano w Kielcach zakończyła się, klub nie przedłużył wygasającej umowy. Słowak musiał rozglądać się za nowym pracodawcą. Po kilku tygodniach „bezrobocia” związał się z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Dla ekipy „Górali” rozegrał 26 meczów w ekstraklasie zdobywając dwa gole. Ostatnim klubem w Polsce była Termalica Bruk-Bet Nieciecza, gdzie udało mu się zdobyć jednego gola w 26 spotkaniach. Jak się okazało ostatniego na naszych boiskach.

Po długiej i udanej karierze w Polsce, na piłkarską emeryturę Stano wrócił do klubu, w którym rozpoczynał granie w piłkę – ŠK Čierne. Jednak po krótkim epizodzie w tej drużynie, rozpoczął karierę trenerską prowadząc trzecioligowego Tatrana Krásno nad Kysucou. Następnie został asystentem trenera w swoim ostatnim klubie w Polsce, czyli Termalice. Warto wspomnieć, że w tym samym czasie posadę w klubie z Niecieczy stracił świetnie znany w Kielcach Maciej Bartoszek. Zastąpił go Jacek Zieliński i to właśnie jego współpracownikiem był Stano.

fot. MSK Żylina

Po niespełna roku rozstał się z Termaliką i również jako asystent trafił do rezerw utytułowanego słowackiego klubu – MSK Żylina. Po dwóch latach praktyki, dostąpił zaszczytu i dość niespodziewanie został pierwszym szkoleniowcem 7-krotnego mistrza Słowacji. Stało się to na początku stycznia. Po 21. kolejkach podopieczni Pavola Stano są wiceliderem tabeli.

Sebastian Kalwat

Share:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *