Młodzieżowcy nie dali rady. Korona przegrywa w Płocku

Koroniarze zaczęli spotkanie wyśmienicie, ale z minuty na minutę wyglądali coraz słabiej i ponieśli porażkę w Płocku. W wyjściowym składzie wyszło kieleckiej ekipy wyszło sześciu młodzieżowców, a mecz kończyli z ośmioma na placu gry.

Korona lepiej w ten mecz nie mogła wejść. Już pierwszej minucie podopieczni Macieja Bartoszka mocno zaatakowali. Dośrodkowanie w pole karne Radina do Papadopulosa, Czech uderzył na bramkę Wisły, ale świetnie zareagował bramkarz „Nafciarzy”, do piłki dopadł jeszcze Szelągowski i pokonał Krzysztofa Kamińskiego. Gospodarze mogli odpowiedzieć 5. minut później. Dobrą sytuację zmarnował jednak Gjertsen, który nie trafił w bramkę. Kolejny raz pod bramką Wisły było po kwadransie, z rzutu wolnego dośrodkowywał Milan Radin, po zamieszaniu w polu karnym futbolówka znalazła się na głowie, ale defensor Korony oddał strzał niecelny.

Po pół godzinie dobrą sytuację wykorzystali płocczanie. Dośrodkowanie z prawej strony Mateusza Szwocha na gola zamienił Garcia. W 35. minucie zaatakowali kielczanie. Grzegorz Szymusik oddał strzał z 16. metrów, ale świetnie interweniował Kamiński. Po pięciu minutach Korona wychodziła z kolejną akcją, ale ogromny błąd w środku pola popełnił Milan Radin, który zagrał wprost pod nogi Cilliana Sheridana. Irlandczyk podał do Gjertsena, ten uderzył na bramkę Marka Kozioła, tor lotu piłki jeszcze przeciął Kocyła i trafił do siatki. Tuż przed przerwą Wisła zadała kolejny cios. Uryga zagrał do Kocyły, a ten wykorzystał błąd kieleckiej defensywy i pokonał bramkarza Korony.

Fot. Korona Kielce

Po przerwie zaatakowali kielczanie. Składna akcja Korony i mocne uderzenie Dawida Lisowskiego wylądowało jednak nad poprzeczką bramki Kamińskiego. Przez pierwszy kwadrans drugiej połowy przewagę mieli piłkarze Radosława Sobolewskiego, ale nie udało im się przedrzeć pod kielecką bramkę. W 65. minucie ładną akcję przeprowadzili Koroniarze. Radin dośrodkował w pole karne. Tam był już Szelągowski, ale młodzieżowiec uderzył głową wysoko nad bramką Wisły.

Na ostatnie 20. minut Maciej Bartoszek dał zadebiutować dwóm kolejnym młodzieżowcom.  Na boisku pojawili się Jakub Osobiński i Mateusz Sowiński. Gdy zaczął się ostatni kwadrans przed polem karnym gospodarzy faulowany był Sowiński, do piłki podszedł Szelągowski, ale piłka minęła słupek bramki Kamińskiego. W końcówce przewagę miała Wisła, ale nie zagroziła bramce Osobińskiego.

Kamil Dulęba

Share:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *