Lechia na wzburzonym morzu. Trudny sezon gdańszczan

Po udanym poprzednim sezonie, zakończonym na podium, apetyty w Gdańsku na powtórkę były duże. Ale te rozgrywki są znacznie trudniejsze dla podopiecznych Piotra Stokowca. Do problemów sportowych stale dochodzą również organizacyjne. Lechia od kilku miesięcy nie płaci swoim zawodnikom.

Głośno było o Lechii w tym tygodniu, jednak nie ze względów sportowych. Powodem wielu artykułów prasowych byli gdańscy kibice. Sprowokowani przez ultrasów Lecha Poznań odpalili race w stronę sektora zajmowanego przez miejscowych fanów.

Borykająca się z problemami finansowymi Lechia, została ukarana przez Komisję Ligi karą 80 000 złotych za skandaliczne zachowanie swoich sympatyków w Poznaniu. Oprócz tego na gdański klub nałożony został zakaz udziału zorganizowanych grup kibiców w ośmiu meczach wyjazdowych. Tym samym podczas niedzielnego spotkania w Kielcach sektor gości będzie pusty.

Sportowo też nie najlepiej

W trzech ekstraklasowych konfrontacjach w 2020 roku lechiści zdobyli 4 punkty, remisując we Wrocławiu ze Śląskiem 2:2, pokonując 1:0 na własnym terenie aktualnego mistrza Polski Piasta Gliwice oraz ulegając Lechowi w poprzednią niedzielę we wspomnianym meczu w Poznaniu 0:2. Wpływ na porażkę w ostatnim spotkaniu miało na pewno wykluczenie prawego obrońcy, Karola Fili po dwóch żółtych kartkach, a w konsekwencji czerwonej, już w 51 minucie rozgrywki.

fot. Lechia Gdańsk

Drużyna Piotra Stokowca nie utrzymuje się długo przy piłce, we wspomnianych meczach zespół z Gdańska miał średnie posiadanie piłki na poziomie 40%. Lechiści dopuszczają również rywali do wielu strzałów. W każdym z tegorocznych spotkań oddali mniej strzałów niż ich rywal. W meczu z Lechem pozwolili gospodarzom aż na 21 prób, z czego 12 było celnych. Gdyby nie dobra dyspozycja Dusana Kuciaka w bramce zwycięstwo Lecha byłoby prawdopodobnie dużo bardziej efektowne. Także w statystyce rzutów rożnych biało-zieloni nie prezentują się rewelacyjnie. Łącznie w tym roku wykonywali jedynie 10 rzutów rożnych, podczas gdy sam Lech zagroził w ten sposób ich bramce aż 19 razy.

Piłkarze chcieli rozwiązać kontrakty

W ostatniej chwili Lechia uregulowała zaległości finansowe wobec trójki piłkarzy, którzy złożyli na biurku prezesa Adama Mandziary wezwania do zapłaty zaległych środków. Gdyby nie udało się uregulować zawodnikom pensji za… październik, mieli by oni prawo rozwiązać swoje kontrakty z winy klubu. Nieoficjalnie mówi się, że wspomnianymi piłkarzami są m.in. Sławomir Peszko oraz Rafał Wolski, którzy na początku roku zostali odsunięci od treningów z pierwszym zespołem.  Do 31 marca Lechia ma czas, aby uregulować wszystkie należności wobec piłkarzy za rok 2019. W przeciwnym razie może zostać ukarana grzywną lub odjęciem punktów. Najczarniejszy  scenariusz to odebranie licencji na występy w przyszłym sezonie. Jest to jednak bardzo mało prawdopodobne.

Lechia znów aktywna na rynku

Lechia mimo problemów finansowych znów była bardzo aktywna na rynku transferowym. Kadra zespołu z Trójmiasta została przede wszystkim poszerzona, i to mimo odejścia trzech regularnie grających piłkarzy: Lukasa Haraslina, Artura Sobiecha i Daniela Łukasika. Haraslin trafił do grającego w Serie A Sassuolo, natomiast pozostała dwójka od niedawna reprezentuje barwy tureckich klubów. Sobiecha postanowiono zastąpić Łukaszem Zwolińskim, który ostatnie 1,5 roku spędził w zespole HNK Gorica z chorwackiej ekstraklasy (w 54 meczach zdobył 23 bramki). Oprócz niego sprowadzono napastnika Olimpii Grudziądz o którego biło się pół ekstraklasy. Omran Haydary, bo o nim mowa, w 20 meczach na boiskach pierwszoligowych trafiał do siatki rywala 12 razy, dorzucając do tego 2 asysty.

fot. Lechia Gdańsk

Lewa strona obrony Lechii jest dzięki transferowi Rafała Pietrzaka prawdopodobnie najlepiej obsadzona w lidze. Oprócz sprowadzonego z Belgii dwukrotnego reprezentanta Polski występuje tam również Filip Mladenović. Pietrzak swój powrót do Polski uzasadnia brakiem powołań z ligi belgijskiej do reprezentacji. Były zawodnik Wisły Kraków liczy, że występy w Lechii otworzą mu drzwi do kadry i umożliwią wyjazd na Euro 2020.

Ciekawymi transferami klubu z Gdańska są również wszechstronny Brazylijczyk Conrado oraz zaledwie 19-letni reprezentant Łotwy występujący na pozycji defensywnego pomocnika Kristers Tobers. Obaj zawodnicy wystąpili we wszystkich tegorocznych spotkaniach biało-zielonych. Gdańszczan wzmocnili również, wypożyczony z Anderlechtu lewy pomocnik Kenny Saief oraz wypożyczony z Benfici Lizbona napastnik Zé Gomes. Piotr Stokowiec na pewno ma z czego wybrać skład na mecz z Koroną. W związku z napiętym terminarzem (6 spotkań w 20 dni) już zapowiedział rotacje w zespole.

Tomasz Milanowski

Share:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *