Kto za Lettieriego? Zając już nie, ale na rozmowach Niciński

Trener Sławomir Grzesik przygotowuje drużynę do najbliższego meczu z Wisłą Kraków (a niewykluczone, że także do kolejnych dwóch z Lechią i Śląskiem), ale to nie oznacza, że władze Korony zaprzestały poszukiwania nowego szkoleniowca.

Zainteresowanie pracą w Kielcach jest naprawdę duże. Na biurku prezesa Krzysztofa Zająca od soboty wylądowało mnóstwo ofert. Także z zagranicy. Te jednak nie mają szans na powodzenie. Teraz sternik kieleckiego klubu rozważa tylko opcję z polskim trenerem.

Upadł na ten moment temat zatrudnienia Bogdana Zająca. Rozmowy się odbyły, były asystent Adama Nawałki wstępnie kompletował nawet swój sztab, ale prezes Zając uznał, że wybór trenera bez doświadczenia w samodzielnej pracy z zespołem w ekstraklasie obarczony jest zbyt dużym ryzykiem.

W tej chwili spore szanse (co nie oznacza, że sprawa jest w jakimkolwiek stopniu przesadzona), aby rozpocząć pracę w Koronie ma Grzegorz Niciński. W przeszłości ceniony ligowy piłkarz (ponad 250 meczów), a jako trener prowadził m.in. Gryfa Wejherowo, Arkę Gdynia (awans do ekstraklasy oraz finału Pucharu Polski) i ostatnio Chrobrego Głogów. Jego kandydatura jest na tyle poważnie brana pod uwagę, że w czwartek 46-letni szkoleniowiec przyjeżdża do Kielc na rozmowy. Niciński przygotowując się do spotkania miał sporządzić nawet specjalnie na tę okazję analizę gry Korony w pierwszych 7 meczach sezonu.

Czy tym ostatecznie przekona do siebie Krzysztofa Zająca? Tego na razie nie wiadomo. Korona nie chce się spieszyć i popełnić błędu zbyt pochopnie powierzając komuś zespoł. Zwłaszcza, że władze mocno liczą, że przez kilka najbliższych tygodni Sławomir Grzesik wyciągnie drużynę z kryzysu i zostawi następcy odpowiednio odbudowaną.

Sam Grzesik raczej nie będzie pracował dłużej niż do końca września (tyle może nie posiadając licencji UEFA Pro bez warunkowej zgody PZPN), bo chce się skupić na ukończeniu trenerskiego kursu w Białej Podlaskiej. A połączenie tego z pracą pierwszego trenera w ekstraklasie jest niezwykle trudne.

W kuluarach mówi się o jeszcze jednym nazwisku. Ale poprzez – póki co – brak weryfikacji u źródła, nie chce o nim oficjalnie pisać. Zdradzę tylko, że gdyby tak się stało, to na pewno atmosfera wokół drużyny i całego klubu bardzo by się poprawiła.

Share:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *