Korona wciąż z problemami w ataku. Znów przegrała

Druga porażka z rzędu Korony Kielce w trakcie przygotowań do rundy wiosennej. Podopieczni trenera Mirosława Smyły przegrali w Antalyi z ukraińskim Olimpikiem Donieck 0:2.

Trzeci zimowy sparing kielecki szkoleniowiec potraktował przede wszystkim treningowo dając szansę występu niemal wszystkim zawodnikom. Po raz kolejny w podstawowym składzie mecz rozpoczął testowany Anglik D’sean Theobalds. 24-letni pomocnik od początku zgrupowania w Turcji prezentuje się z dobrej strony i po powrocie do Kielc ma podpisać kontrakt. Podobnie uczyni zresztą jego rodak – 18-letni Johnny Spike Gill.

I na razie to jedyne transfery na jakie może liczyć trener Smyła. Jagiellonia Białystok – mimo wcześniejszych ustaleń – nie chce wypożyczyć obrońcy Bartosza Kwietnia, a Jacek Kiełb wciąż nie rozwiązał umowy z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza. Bliżej powrotu do Kielc jest jednak w przypadku tego drugiego. 32-letni skrzydłowy w piątek ma ponownie rozmawiać z władzami pierwszoligowca w swojej sprawie.

Przyjście Kiełba ma pomóc rozwiązać problemy Korony w ofensywie. Bo zdobywanie goli to wciąż największy mankament kielczan. W sparingu z Olimpikiem Donieck podopieczni Smyły znów nie potrafili trafić do siatki. Mimo kilku niezłych okazji. W 22. minucie najlepszą zmarnował Gruzin Vato Arweładze. Rywale skutecznie zaatakowali w 36. minucie, gdy błąd Korony przy wybiciu piłki po rzucie wolnym wykorzystał Taras Zawijski.

Po przerwie dziewiąty obecnie zespół ukraińskiej ekstraklasy szybko mógł podwyższyć (strzelił w poprzeczkę). W drugiej połowie Korona nie potrafiła znaleźć pomysłu na defensywę drużyny z Doniecka. Olimpik atakował dalej i swego dopiął dwie minuty przed końcem. Złe ustawienie kieleckiej defensywy wykorzystał Irańczyk Shahab Zahedi, nie dając szans 15-letniemu bramkarzowi Adrianowi Sandachowi.

W sobotę piłkarzy Korony czeka kończący tureckie zgrupowanie sparingowy dwumecz z azerskim Sabail Baku i rosyjskim Arsenalem Tuła. Dzień później wrócą do Kielc.

Share:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *