Korona tym razem bez gola. Porażka w sparingu

Piłkarze Korony Kielce sparingiem z Sepsi Sfantu Gheorghe podsumowali pierwszy tydzień pracy na zgrupowaniu w Turcji. 8. obecnie zespół rumuńskiej ekstraklasy okazał się lepszy od podopiecznych Mirosława Smyły. Korona przegrała 0:1.

W meczu rozegranym w Belek (kielecka drużyna stacjonuje w Antalyi) trener Smyła dał odpocząć kapitanowi Adnanowi Kovaceviciowi. Bośniak na jednym z ostatnich treningów doznał lekkiego urazu i kielecki sztab szkoleniowy nie chciał ryzykować jego udziału. Podobna sytuacja jest z Serbem Nemanją Mileticiem. Serb od początku zgrupowania zmaga się z problemem z kolanem. Tym samym z powodu, którego jesienią pauzował przez trzy miesiące. 28-letni obrońca na razie trenuje tylko indywidualnie.

Mimo tych absencji Mirosław Smyła zestawił skład w miarę zbliżony do ligowego. Z piłkarzy, którzy walczą, aby wiosną znaleźć się w kadrze Korony, od początku na boisku pojawił się tylko testowany Anglik D’sean Theobalds. Kielecki zespół miał jednak sporo problemów z ofensywnie grającym rywalem. W pierwszej połowie czyste konto zawdzięczając tylko dobrym interwencjom Marka Kozioła.

Po zmianie stron i zmianie całej jedenastki, gra Korony nie wyglądała lepiej. Wciąż to Rumunii dominowali. W 62. minucie podopieczni trenera Leontina Grozavu dopięli swego. Po szybko rozegranej akcji, uderzeniem głową gola zdobył Tomas Diaz. Kielczanie próbowali doprowadzić do wyrównania, ale nie potrafili sforsować defensywy Sepsi. Korona najlepszą okazję stworzyła sobie pięć minut przed końcem. Po dobrej akcji 18-letniego juniora Mateusza Sowińskiego szasnę miał Uros Djuranović, ale jego strzał w ostatniej chwili zablokowali obrońcy.

W środę Korona zagra trzeci sparing w trakcie tureckiego zgrupowania. Tym razem kielczanie zmierzą się z ukraińskim Olimpikiem Donieck.

Share:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *