Korona lepsza od Resovii

Korona Kielce skromnie pokonała beniaminka – Resovię Rzeszów. Bohaterem spotkania został Emile Thiakane, który jako jedyny wpisał się na listę strzelców.

Przed rozpoczęciem spotkania piłkarze uczcili minutą ciszy zmarłego kilka dni temu legendarnego Diego Maradonę.

W mecz lepiej weszła Korona. Po dziesięciu minutach strzał z 16. metra oddał Jacek Kiełb. Czujnie jednak zachował się bramkarz Resovii – Marceli Zapytowski. Szybką odpowiedzieć chcieli goście, ale z uderzeniem Rogalskiego poradził sobie Marek Kozioł, parując piłkę na rzut rożny, po którym groźnie było pod kielecką bramką. Przewagę w meczu miała Korona, ale strzały kielczan albo ze spokojnem wyłapywał golkiper gości, albo leciały nad poprzeczką. Najgroźniej było w 42. minucie. Po błędzie defensora Resovii w świetnej sytuacji, oko w oko z bramkarzem znalazł się Wiktor Długosz, ale wychowanek kieleckiego zespołu nie trafił w bramkę.

Do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis.

Fot. Korona Kielce

Po zmianie stron znów zaatakowała Korony. Gdy wydawało się, że lepszej sytuacji Długosz w tym meczu już miał nie będzie, to piłkę tuż przed bramkę wyłożył mu Emile Thiakane, ale młodzieżowiec Korony znów się pomylił. Tym razem strzelił wysoko ponad bramką. W 69. minucie kielczanie wyszli na prowadzenie. Maciej Firlej obrócił się z piłką w polu karnym i oddał strzał, z którym poradził sobie Zapytowski. Jednak przy dobitce Emile Thiakane był już bezradny. W końcówce świetną okazję mieli goście Po dośrodkowaniu głową strzelał zawodnik przyjezdnych, ale na szczęście Korony piłka trafiła w poprzeczkę.

Gospodarze utrzymali jednak wynik do końca i zasłużenie pokonali Resovię Rzeszów.

Już w środę Korona Kielce zagra na wyjeździe z Arką Gdynia. Mecz o godzinie 20:30. Transmisja na sportowych antenach Polsatu.

Z Suzuki Areny, Marcin Łataś.

Share:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *